Zamek Smoków – Mahjong w Nowym Wydaniu? ???? Recenzja Gry Planszowej, która Zaskakuje!

Zamek Smoków to gra planszowa która w luźny sposób nawiązuje do koncepcji popularnego mahjonga – zadaniem graczy będzie pozyskiwanie kamieni o różnych kolorach i wartościach, a następnie jak najefektywniejsze budowanie z nich własnego zamku. Uczestnicy będą musieli mądrze planować swoje ruchy, dążyć do skutecznych kombinacji oraz tak wykorzystywać specjalne zdolności i cele, by zdobywać jak najwięcej punktów.

Czytaj dalej

1, 3, a Może 10 Rozgrywek? ???? Po ilu rozgrywkach ocenić grę?

Po ilu rozgrywkach można ocenić grę? Czy można nie grać i wyrobić sobie opinię o danym tytule? Czy 10 rozgrywek to dużo? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w tym materiale.

 

Czytaj dalej

MLEM- Daj sobie szansę i leć w kosmos z kotami

Zdecydowanie nie jestem party gamerem bo ogólnie w grach planszowych jestem dość drętwy.
Serio, jak w coś gram to przeważnie milczę i skupiam się na swoich jak i przeciwników ruchach.
Ale bywają takie pozycje przy których nie mogę spokojnie usiedzieć i jest w nich sporo emocji. I nie chodzi mi tutaj o kapitalnego Nemesisa czy o Black Rose Wars…. Ale o takie małe gierki które są w rzeczywistości bardzo niepozorne i dość proste w założeniu a jednak dające sporo frajdy podczas rozgrywki. ????
Takim tytułem niewątpliwie jest #Mlem. Początkowo całkowicie ten tytuł ominąłem z powyższych względów ale dałem się namówić na jedną partię zapoznawczą u znajomego. Ależ mi się to wszystko spodobało, na tyle że pokazalem w rodzinie i…. siadło. Dzieci zadowolone, żona też, no i ja również.
„MLEM: Agencja kosmiczna” to rodzinna gra planszowa, w której gracze wcielają się w kapitanów kocich wypraw kosmicznych, rywalizujących o zdobycie jak największej liczby punktów. Rozgrywka polega na rzucaniu kośćmi, by przesuwać rakietę wzdłuż planszy i wysiadać na planetach, ale także na zarządzaniu ryzykiem, ponieważ rakieta może się rozbić, co skraca grę. W grze wykorzystuje się specjalne umiejętności kocich astronautów, prostą mechanikę i zarządzanie ryzykiem.
Tak więc warto czsem wyjąć ze swojej strefy komfortu aby poznać naprawdę dobre pozycje.

Upgrade The Game- Druk 3D

W tym tygodniu na kanał wpada świetny i nowy odcinek, który w całości jest poświęcony wspaniałej firmie jaką jest UpgradeTheGame .
Jest to Polska „manufaktura” Oli i Czarka i jak sami o sobie piszą….
„Sklep UpgradeTheGame powstał dzięki naszemu hobby: grom planszowym oraz zainteresowaniu nowymi technologiami, w tym drukiem 3D.
Od 2017 roku poznajemy świat planszówek, tytuł po tytule od małych po wielkie!
W 2018 roku kupiliśmy naszą pierwszą drukarkę 3D i nasze planszówki dostały blasku!
Nowe inserty, pojemniczki, dodatki – zmian nie było końca.
Przy wielu spotkaniach nad planszom nasi znajomi doceniali dodatki, które im pokazywaliśmy.
I tak właśnie po 5 latach stwierdziliśmy: Umożliwimy jeszcze lepsze granie wszystkim planszówkowiczom!
Tak właśnie ruszyliśmy z projektem: UpgradeTheGame.
Chcemy sprzedawać tylko i wyłącznie licencjonowane produkty. Sprawdziliśmy dziesiątki autorów, przeprowadziliśmy kilkanaście rozmów i wybraliśmy – naszym zdaniem – najciekawsze modele, które są dostępne teraz do zakupu w naszym sklepie.
Wiedzieliśmy, że druk 3D to pewien problem – czas, dlatego zdecydowaliśmy się od startu na zakup kilku topowych drukarek, aby skrócić czas zamówień do minimum, na dodatek pozwalając na wybór koloru druku!
Przeprowadziliśmy kilkanaście testów różnych filamentów (materiału, z którego drukujemy nasze produkty) od różnych firm, ustawień druku, czasu, wypełnienia itd.
Mamy postanowienie, że będziemy dostarczali tylko takie dodatki, jakie sami chcielibyśmy kupić, bez cięcia kosztów i obniżania jakości.
Zapraszamy Cię do sprawdzenia naszej kolekcji! Mamy nadzieję, że odnajdziesz tutaj ciekawe produkty, które sprawią, że Twój czas, który spędzasz przy grach planszowych, RPG czy MTG będzie jeszcze lepszy
Ola i Czarek z UpgradeTheGame”

Czytaj dalej

Bomb Busters- wybuchowa gra dla całej rodziny

Okiem rodzica….
„Bomb Busters” to tytuł, który w naszym domu szybko zyskał status gry „na jeszcze jedną rundkę”. Już od pierwszych partii widać, że mamy do czynienia z czymś więcej niż prostą grą logiczną – to świetne ćwiczenie spostrzegawczości, i sprytnego myślenia, a jednocześnie okazja do wspólnej zabawy w gronie rodziny.
Z perspektywy rodzica doceniam, że zasady są naprawdę przystępne( nie powiedzieć że łatwe), więc dzieci szybko „łapią” o co chodzi i mogą grać na równi z dorosłymi. To ważne, bo daje im poczucie satysfakcji i zachęca do dalszej gry. Dodatkowo każda partia trwa krótko, co świetnie sprawdza się przy dzieciach – nie zdążą się znudzić, a jednocześnie ćwiczą koncentrację i szybkie podejmowanie decyzji.
Warto też wspomnieć że bycie kapitanem, powoduję u dziecka nie lada dumę ale i daje większą odpowiedzialność.
„Bomb Busters” rozwija analizowanie, logiczne myślenie, ale przede wszystkim wywołuje dużo emocji. „Czy to aby jest….” To nie jest typowa gra, w której wygrywa tylko strategia – często liczy się przewidywanie, planowanie i trochę sprytu, co sprawia, że zabawa jest dynamiczna i pełna niespodzianek.
Co ciekawe, „Bomb Busters” świetnie sprawdza się również jako gra imprezowa dla dorosłych. Z pozoru niepozorna, wciąga równie mocno przy stole pełnym znajomych, bo daje pole do wspólnego kooperacyjnego grania. To czyni z niej naprawdę uniwersalną pozycję – nadaje się zarówno na rodzinne popołudnia, jak i wieczorne party.
Podsumowując: „Bomb Busters” to ciekawa, nieoczywista gra, która łączy pokolenia i sprawdza się w różnych sytuacjach. Jeśli ktoś szuka tytułu, który jednocześnie bawi, uczy konsekwencji w podejmowaniu decyzji i pozwala przeżyć emocjonujące chwile razem z dziećmi albo znajomymi – zdecydowanie warto sięgnąć po ten tytuł.
No i te pudełeczka z misjami…..”tata zagramy jeszcze…..bo chcę już zobaczyć co jest w kolejnym pudełku” ????

Czytaj dalej

Tracks- Wyjaśnij zagadkę po dźwiękach

Tracks od wyawnictwa Muduko to bardzo ciekawa propozycja, szczególnie dla dzieci i młodzieży, którzy lubią bawić się w detektywów. Gra świetnie sprawdza się zarówno w mniejszej grupie, jak i podczas samotnej rozgrywki – szczególnie na słuchawkach, gdzie można w pełni zanurzyć się w dźwiękach otoczenia i skupić na tropach. Mając słuchawki możemy śmiało grać nawet jak obok ktoś już smacznie śpi. ????
Ogromnym plusem są kamery – dzięki nim można łączyć dźwięki i miejsca, co daje poczucie prawdziwej pracy śledczego. To właśnie ta mechanika sprawia, że gra potrafi wciągnąć i pobudzić wyobraźnię.
Szkoda jednak, że wszystkie elementy nie zostały spięte w jedną, dłuższą i bardziej sensowną historię. Po mniej więcej połowie zabawy można odczuć lekkie znużenie, bo zaczyna brakować nowych bodźców i fabularnego celu, który motywowałby do dalszej gry.
Mimo tego Tracks to świetna zabawa, szczególnie dla tych, którzy lubią zagadki i klimat poszukiwania śladów. Dobrze sprawdzi się w niewielkiej grupie i przy luźniejszych spotkaniach typu party (polecam bezprzewodowy głośnik z dobrym brzmieniem). To gra, która rozwija spostrzegawczość, pracę w grupie oraz uczy analizowania, a jednocześnie daje sporo radości z odkrywania kolejnych tropów.

Kosmiczny rejs życia! Galactic Cruise

Oferujemy naszym Pasażerom coś wyjątkowego: komfort luksusowego rejsu, połączony z innowacją podróży kosmicznych. Jesteśmy pierwszą firmą oferującą dłuższe wakacje w kosmosie i cieszymy się, że dołączasz do naszego zespołu jako kierownik.

Zapraszam do obejrzenia materiału dotyczący gry Galactic Cruise.

Czytaj dalej

Galactic Cruise- Unboxing

Serdecznie witamy w Galactic Cruise!

Oferujemy naszym Pasażerom coś wyjątkowego: komfort luksusowego rejsu, połączony z innowacją podróży kosmicznych. Jesteśmy pierwszą firmą oferującą dłuższe wakacje w kosmosie i cieszymy się, że dołączasz do naszego zespołu jako kierownik.

Kierowniku złoty… Nasz założyciel i Dyrektor Generalny, Travis E. Preston, planuje wkrótce zrezygnować ze stanowiska, a Rada Nadzorcza już poszukuje jego następcy do zarządzania firmą oferującą turystyczne loty w kosmos.

Ku chwale przedsiębiorstwa

Jako kierownik będziesz zdobywać Punkty Zwycięstwa za projektowanie i budowę Statków, pozyskiwanie klientów za pomocą reklamy, aprowizację i realizację lotów kosmicznych oraz dalszy rozwój firmy.

Dla fanów Lacerdy

Kompleksowa rozgrywka oferująca mnóstwo dróg do zwycięstwa, szata graficzna Iana O’Toole i wyjątkowej jakości komponenty sprawią, że fani Vitala Lacerdy poczują się jak w domu. Wersja jak z Kickstartera Polskie wydanie Galactic Cruise jest identyczne z edycją kickstarterową. Ma dedykowaną wypraskę zaprojektowaną przez Game Trayz!, masywne drewniane nadrukowane znaczniki i kafle z grubej tektury.

Zajrzyjmy zatem do pudełka i samej zawartości…..a uwierzcie mi, jest na co patrzeć 😉

 

Czytaj dalej

Sabika- Piękna i elegancka

Pierwszy raz w „Sabike” zagrałem w zeszłym roku. Pamiętam, że była to bardzo przyjemna, choć mocno decyzyjna gra. Powodowało to, że moje ruchy nie były tak efektywne, jakbym chciał, ale po grze czułem naprawdę wielką satysfakcję. Rozgrywka oferowała dużo decyzyjności co i kiedy robić.

Chciałem wrócić do tej gry, ale pojawiło się tyle nowości i wspaniałych tytułów, że gdzieś w natłoku Sabika gdzieś zniknęła. Wczoraj nadarzyła się okazja, by ponownie zagrać. Chciałem sprawdzić, czy przyjemne doświadczenia z zeszłego roku ponownie będą mi towarzyszyć, ale jednocześnie bałem się, że mnogość zasad i decyzyjność sprawią, że gra będzie dla mnie za ciężka.

Oczywiście musiałem przypomnieć sobie zasady, które całkowicie mi uleciały. Marcin, właściciel gry, który świetnie tłumaczy zasady, podjął się tego wyzwania. W ok 40min wszystko krok po kroku wytłumaczył i byliśmy gotowi do rozgrywki. Początkowo gra przebiegała dość mozolnie, z długimi przerwami na wykonanie najprostszych akcji. Wszystko zależało od tego, gdzie kto stoi, ile ma pieniędzy, jakie ma surowce by jak najlepiej wykonać swój ruch. Każdy gracz miał swoje plany na daną rundę, które chciał zrealizować, ale niekoniecznie mu się to udawało. Przeciwnicy mogli skutecznie uniemożliwić realizację planów, na przykład przestawiając swojego piona na pole, na które chcieliśmy wejść, zabierając surowiec, który chcieliśmy pobrać, kupując poemat, płynąc statkiem zabierając pieczęć itd.

Pomimo dobrego planu musimy działać wielotorowo, czyli mieć alternatywne ruchy lub drogi, które dadzą nam zwycięstwo. Kapitalne w tej grze jest to, że nie ma jednej, sprawdzonej ścieżki do zwycięstwa. Można rozbudowywać swój magazyn, eksplorować miasta, pisać poematy lub robić wszystko po trochu. Rondel, który jest tam zaimplementowany, działa bardzo sprawnie. Reguły są jasne, więc nawet średniozaawansowani gracze nie powinni mieć problemu ze zrozumieniem mechanik.

Jako euro gracze lubimy i potrzebujemy trochę więcej czasu, żeby pomyśleć nad swoim ruchem, aby każdy był jak najbardziej ekonomiczny. To powoduje, że przy grze na trzech graczy nasza rozgrywka zajęła lekko lonad 2h. Można byłoby skrócić ten czas, gdybyśmy z góry mieli dobrze zaplanowane ruchy. Jednak czas oczekiwania nie dłużył się, ponieważ już podczas tur przeciwników myślimy, co zrobić w kolejnych akcjach i jaki mamy plan na daną rundę.

Warto wspomnieć o wykonaniu gry. Moim zdaniem jest ona wykonana na bardzo wysokim poziomie. Nie wiem, jak wygląda zawartość gry w polskiej wersji językowej, ale angielska jest naprawdę świetna. Jedynym minusem jest ogromna plansza. Oczywiście dzięki temu wszystko jest bardziej czytelne i nie ma tłoku na planszy, ale wymaga to sporego stołu i miejsca wokół niego, aby zmieścić planszetki graczy, surowce i inne potrzebne komponenty.

Po rozgrywce okazało się, że gra ponownie dała mi wiele satysfakcji i przypomniała te dobre momenty z pierwszej rozgrywki. Naprawdę chętnie usiądę do kolejnej partii i nie mogę się doczekać, kiedy to nastąpi. Teraz wiem, że bardziej świadomie będę podejmował swoje decyzje, a mnogość zasad i reguł towarzyszących rozgrywce nie jest tak przytłaczająca, jak można sądzić po przeczytaniu instrukcji. Owszem, jest ich sporo, są jakieś wyjątki od reguł itd., ale sama mechanika gry jest nieskomplikowana.

Zachęcam zatem wszystkich, którzy wcześniej obawiali się, czy poradzą sobie z tym tytułem, aby spróbowali w niego zagrać. Warto mieć przy rozgrywce osobę, która dobrze zna ten tytuł i będzie korygować ewentualne błędy. Zagrałem w wiele gier ekonomicznych z rondlem i uczciwie mogę postawić „Sabike” na drugim miejscu pod względem przyjemności płynącej z używania tej mechaniki.

„Heroes III: Gra planszowa” – nostalgiczna wyprawa do Erathii z figurkami zamiast kursora

Moje pierwsze wrażenia….
Trudno jednoznacznie sklasyfikować planszową wersję Heroes III. Z jednej strony mamy tu zarządzanie surowcami, rozwój zamku i rekrutację jednostek – mechaniki typowe dla gier typu euro. Z drugiej – eksploracja, walka i nieustanna rywalizacja o kontrolę nad mapą przypominają amerykańskie gry przygodowe. Dla mnie to swoisty hybrydowy miks – euro-amerykańskie ameri, która zaskakująco dobrze działa na stole.

Rozgrywka jest raczej rozciągnięta w czasie, ale – co najważniejsze – nie nuży. Dzięki sprytnemu systemowi akcji i stałemu napięciu, jakie towarzyszy oczekiwaniu na własną turę, nie miałem poczucia przestoju. To tytuł, który zdecydowanie najlepiej działa w składzie jedno i dwuosobowym – przy większej liczbie graczy downtime może nieco dawać się we znaki.

Największym atutem gry jest bez wątpienia jej wierność oryginałowi. Twórcy przenieśli z cyfrowych „Herosów” mnóstwo elementów 1:1 które naprawdę fajnie działają– od ikonicznych grafik, przez budynki i jednostki, aż po charakterystyczną atmosferę eksploracji mapy. Graficznie to czysta nostalgia – ilustracje są niemal identyczne jak w wersji komputerowej i doskonale oddają klimat Erathii.

Sama mechanika jest stosunkowo lekka, choć niepozbawiona mikrozasaad, o których trzeba pamiętać w różnych sytuacjach. Osoby znające komputerowe Heroes III odnajdą się tu błyskawicznie – całość oparta jest na znanych schematach, ale przemyślana tak, by nie przeciążyć stołu zbędną złożonością. Dobra pamięć się jednak przyda. Dodatkowo każdy scenariusz wprowadza pewne zmiany więc nie zawsze wszystko działa tsk samo.

Największe obawy miałem względem bitew – bałem się, że będą sprowadzone do banalnej wymiany ciosów. Na szczęście okazały się zaskakująco przyjemne i angażujące. Oczywiście, nie dorównują taktycznej głębi cyfrowego pierwowzoru, gdzie każda jednostka miała swoje znaczenie, a dobór czaru mógł przesądzić o zwycięstwie. W planszówce magia została mocno ograniczona – najczęściej możemy rzucić tylko jeden czar na całą rundę walki. Co prawda są sposoby, by to modyfikować, ale wymaga to planowania i inwestycji, więc nie zawsze jest to opłacalne czy nawet dostępne.

No właśnie dużo zależy również od tego jakie karty dociągniemy i nie za bardzo mamy wpływ na to. Oczywiście możemy co rundę odrzucać karty które nam nie pasują aby liczyć ci na to że dociągniemy to czego potrzebujemy ale podczas swojej tury nie często jest taka okazja. To powoduje że planowanie jest tutaj ograniczone i raczej musimy dostosowywać rozgrywkę w danej turze do tego czym dysponujemy na ręce. Na przykład jeżeli zaplanowaliśmy zaatakować jakieś jednostki z czwartego poziomu ale nie mamy na ręce artefaktów i kart dających dodatkowe bonusy do ataku czy ciekawe czary ofensywne. To może lepiej jednak przeczekać i spróbować zaatakować tę grupę w przyszłej rundzie? Takie i inne dylematy będą nam towarzyszyły praktycznie cały czas tyczy się to również rzutów kośćmi które mogą nam albo sprzyjać albo nie i uwierzcie mi to ma naprawdę wielkie znaczenie. Wystarczy że podczas walki ktoś będzie miał dobre rzuty na atak a ty ujemne bonusy to może odwrócić całkowicie losy potyczek i całej rozgrywki. Nie jest to jakieś nagminne i bardzo problemowe ale jednak warto o tym wspomnieć że nie na wszystko mamy wpływ tak jak było to policzalne w cyfrowym pierwowzorze.

Eksploracja mapy to zdecydowany highlight – odwiedzanie znanych z gry komputerowej lokacji, zbieranie artefaktów czy walka z neutralnymi przeciwnikami daje dużo satysfakcji i skutecznie przywołuje wspomnienia z długich nocy spędzonych przed monitorem.

Nie wspomnę już o tym, że podczas takiej rozgrywki czy to solo czy na dwóch graczy odpalenie w tle ścieżki dźwiękowej z heroesów i zmienianie jej podczas rozgrywania bitwy to już całkowite rozwalenie systemu i powrót do 99′ roku.

Podsumowując – Heroes III: Gra planszowa to myślę bardzo udana adaptacja kultowego tytułu. Nie jest to tylko nostalgiczny gadżet dla fanów, ale pełnoprawna, dobrze zaprojektowana gra planszowa która owszem ma swoje wady Ale która gra ich nie ma? Jasne, nie wszystko dało się przełożyć z cyfrowego świata na karton i plastik, ale to, co się udało, wykonano z dużym szacunkiem do pierwowzoru. Dla miłośników serii to pozycja obowiązkowa – nie tylko z sentymentu, ale po prostu dlatego, że to dobra gra. Ja z przyjemnością sięgnę po kolejne scenariusze i nowe frakcje.