Tytuły na które czekam w 2025

Niedługo połowa roku więc pomyślałem sobie, że przedstawię swoje pozycję na które czekam, jestem zainteresowany przetestowaniem lub widziałbym je nawet w swojej kolekcji. Zdaję sobie z tego sprawę, że realnie zapewne nie uda mi się w to wszystko zagrać, sprawdzić, kupić ale przynajmniej część z tego fajnie jakby się udało jeszcze w tym roku ogarnąć. Nie mam co prawda żadnego ciśnienia na zasadzie że coś „muszę” ale nie ukrywam, że bym chciał. Jednak widząc ile wyszło gier które mnie realnie zainteresowały to nie ma opcji abym nawet 50% z tego ograł przy mojej intensywności grania. Bywają tygodnie a nawet miesiące (aktualny) że nie gram wcale. Ale co tam szkodzi pomarzyć sobie i pogdybać.
Moje oczekiwania 2025….a na co wy czekacie?
*************************
LDG
Andromedas Edge
-od momentu kiedy ta pozycja została ogłoszona to z automatu wskoczyła na radar. Głównie ze względu na to że w tej części poprawiono bitwy względem Dwellings of Eldervale .
Lutnik
– Gra wygląda na mocne auro w nietuzinkowym klimacie. A że moje córki aktualnie uczęszczają do szkoły muzycznej to może będzie to w pewnym sensie zachęta do wspólnej rozgrywki. O ile ciężkość skomplikowania pozwoli nam na to.
Gildia wielkich odkrywców
-W grze Gildia Wielkich Odkrywców każdy gracz zaczyna z jednym miastem na swojej osobistej planszy.
Na początku należy potasować talię kart terenu, a następnie odkrywać je po kolei. Na podstawie ujawnionego terenu każdy gracz umieszcza na swojej planszy kostki, które muszą być połączone z jego miastem początkowym lub innymi kostkami. Celem jest uzupełnianie obszarów na planszy, przeprawianie się przez morza w poszukiwaniu nowych lądów oraz zakładanie nowych miast. Możesz również eksplorować wywrócone statki, by znaleźć skarby, które dają specjalne możliwości umieszczania kostek, a także tworzyć połączone trasy między lokalizacjami, co pozwala zdobywać dodatkowe punkty. W grze pojawiają się wspólne cele, które mogą być realizowane przez wszystkich graczy. Ci, którzy ukończą je jako pierwsi, zdobywają więcej punktów.
Na koniec rundy wszystkie kostki są usuwane z planszy, pozostawiając tylko miasta. Jeśli więc nie założysz nowych miast, utkniesz w tych samych miejscach.
Skyrise
– widziałem wersje deluxe i jestem oczarowany. Wiem że to jedynie miły dodatek ale jakież to jest piękne.
Zamek Kombo
– nic o niej nie wiem ale każdy poleca na szybkie rozgrywki więc wskoczyło na radar. Chociaż ostatnio zaczynam sceptycznie patrzeć na gry szybkie/łatwe bo powoli przestaję być targetem do takich rozgrywek.
RA
– klasyk w nowej szacie, zawsze chętnie znajdę na takie pozycje miejsce
Mistborn: Z mgły zrodzony
– zaintrygowała mnie ta gra i mechanika jaka tam została zaimplementowana. Przygoda na kartach brzmi intrygująco.
Karciana karawana
– nie mam w kolekcji żadnej gry Ryana Laukata więc chętnie sprawdzę tego cenionego twórcę.
*************************
PORTAL GAMES
NHex : Wiremen
– tu jest łatwo….aby mieć wszystko po prostu ????
Race to Berlin
– po ostatnich potyczkach w „podstawowe” gry wojenne nabrałem ochoty na więcej. Jednak moje emocje ostudziły nieco zagraniczne materiały dotyczace tego tytułu. Nadal chętnie zagram ale już raczej nie potrzebuję jej mieć w kolekcji.
GALACTIC CRUISE
– jedna z bardziej wyczekiwanych gier `ala Lacerda. To może być naprawdę dobre….i drogie. Jako kierownik Galactic Cruise będziesz odpowiedzialny za budowę naszych statków, zadowalanie gości i wspieranie rozwoju firmy. Twoje zadania obejmą ulepszanie sieci firmowej, opracowywanie nowych technologii i powiększanie zespołu pracowników. Współpraca jest kluczowa – działania innych menedżerów mogą przynieść ci korzyści. Ale pamiętaj, to konkurs: za trzy lata nasz obecny dyrektor generalny ustąpi ze stanowiska, a ten, kto najlepiej wykaże się swoimi umiejętnościami, zostanie nowym liderem Galactic Cruise!
WORLD ORDER
– odpuściłem Hegemony ze względu na złożoność. To jest podobno sporo wygładzone więc chętnie sprawdzę w swojej grupie.
SLAY THE SPIRE
– miałem odpuścić ale jak zobaczyłem jak to jest wciągające to
MASS EFFECT
– coraz chętniej siadam do gier z „atlasem” gdzie przygotowanie do rozgrywki jest o wiele szybsze niż standardowy setup.
ARCS
– grałem na Portalconie. Nie było to złe ale przez to że czas był ograniczony nie udało się zagrać całości. Widzę w tej grze potencjał i chętnie sprawdzę to dokładniej na własnym egzemplarzu.
CTHULHU: DARK PROVIDENCE
– spadkobierca niedostępnego już Studium w Szmaragdzie. Cthulhu: Dark Providence to gra osadzona w świecie Cthulhu: Death May Die, inspirowana twórczością H.P. Lovecrafta. Gracze wcielają się w role Śledczych i Kultystów z najbardziej wpływowych miast Stanów Zjednoczonych w czasach Wielkiego Kryzysu. Kultyści próbują wykorzystać chaos i niepewność narodu, współpracując z istotami z koszmarnych wymiarów, aby przekształcić świat w swoją pokręconą wizję. Śledczy stoją po przeciwnej stronie konfliktu, walcząc o ocalenie ludzkości.
IRONWOOD
– Oj tak…..wygląda dobrze i dedykowana na 2 graczy. Elizka szykuj się! Ironwood to prosta w zasadach, wysoce asymetryczna gra karciana o charakterze taktycznym, przeznaczona dla 1-2 graczy. W każdej rundzie ty i twój przeciwnik na przemian zagrywacie po 3 karty z waszych talii, aby uzyskać efekty akcji. Efekty te obejmują m.in. pozycjonowanie oddziałów, inicjowanie walki, wydobywanie kryształów, nadawanie tymczasowych efektów pasywnych i wiele innych. Kiedy dochodzi do walki, gracze używają kart w celu określenia wartości bojowej swoich oddziałów, starając się uzyskać premie bojowe, zadawać obrażenia, odpierać ataki oraz zwiększać wartość dominacji swoich jednostek, aby wygrać starcie.
MORDRED
– albo to będzie hit albo kit. Okładka nie zachęca ale opis gry bardzo….
Mordred to gra, w której każdy gracz kontroluje jedną z asymetrycznych frakcji i stara się zdobyć przychylność trzech wielkich przywódców: Mordreda, Morgany i Merlina. Gracze muszą mądrze wykorzystywać dostępne rundy, ponieważ każda akcja kosztuje cenny czas. W końcu chaos stanie się nieunikniony, a gracze będą musieli się na niego przygotować.
ZOMBICIDE: WHITE DEATH
– co tu pisać, kolejna część czegoś w co lubię sobie pograć bez stresu. No i są tam Turtlesy
The Dead Keep
– wygląda na to że to będzie najlepsza część `ala Zombicide w świecie fantasy. Czekam bardzo. The Dead Keep to kooperacyjna wyprawa w podziemia dla 1-6 graczy. Bohaterowie graczy ruszają w fantastyczny świat stworzony przez Paula Bonnera, legendarnego artystę, który w ciągu ponad 35 lat kariery nadał kształt najpopularniejszym uniwersom takich wydawnictw jak Games Workshop, Mutant Chronicles, Fasa, Riot Minds czy Rackham.
*************************
CZACHA GAMES
BRW Pakiet ulepszeń
– bo warto mieć jedną z lepszych gier z poprawionymi elementami.
The Cats of Mont Saint Michel
– DC w świecie kotów? Oj tak…bardzo chętnie powalczę tymi futrzakami. The Cats of Mont Saint Michel to gra solo oraz kooperacyjna osadzona w historycznym klasztorze Mont Saint Michel tuż przed rewolucją francuską. Rozgrywka toczy się w oparciu o oprawioną w zwoje książkę ze scenariuszami, wykorzystując 12-ścienne kości do walki i zbierając karty z łupami, umiejętnościami oraz mocami. Gra składa się z serii powiązanych scenariuszy, które tworzą kampanię i ciągłą fabułę. Każdy scenariusz wpływa na przebieg następnego.
Escape from Stalingrad Z
– za dużo o tym tytule nie wiem. poza tym że wygląda to niczym Zombicide+Wolfenstein. Escape from Stalingrad Zto taktyczna gra bitewna z kampanią solo lub kooperacyjną, osadzona w czasach przerażającej plagi zombie podczas II wojny światowej. Jest rok 1942, a miasto to Stalingrad. Twoi ocalali to żołnierze-weterani, którzy walczą z hordami zombie na zniszczonym wojną pustkowiu, starając się jednocześnie znaleźć sposób na ucieczkę z zdziesiątkowanego miasta. Muszą współpracować, aby odnaleźć najlepszą drogę, a każdy scenariusz daje im różne opcje dalszej trasy. Wybory gracza decydują o losie jego bohaterów.
Skull Tales: Full Sail!
– spad z zeszłego roku, chcę ale boję się tego kolosa jak nie wiem co. Skull Tales: Full Sail! to piracka gra przygodowa dla 1-5 graczy. Podczas rozgrywki wcielasz się w pirata z Morza Karaibskiego, który poszukuje sławy i fortuny. Gra toczy się w trzech fazach: przygody, podróży i portu. Fazy te są grami samymi w sobie, z własnymi mechanizmami i komponentami.
Lobotomia II: Obława
– czekam na własny egzemplarz który już gdzieś tam dryfuje w kontenerze.
*************************
REBEL
Czarny Las
– widzę że to jakieś euro w ciekawym settingu więc wskoczyło na radar. Bliżej premiery zweryfikuję jeszcze czy na pewno to potrzebuję. W grze Czarny Las zaczynasz z małym dominium – potrzebujesz nowych budynków i zwierząt gospodarskich. Będziesz podróżować od wioski do wioski, aby skorzystać z pomocy najlepszych rzemieślników. Wybieraj odpowiednie budynki, dokładaj krajobrazy, produkuj szkło i poszerzaj swoje włości! Dwa koła zasobów pomogą Ci przechowywać dobra i prowadzić produkcję, a szeroki wybór budynków i ich różnych efektów zapewni mnóstwo ścieżek prowadzących do zwycięstwa.
Floe
– naczytałem się o tej pozycji i nie ukrywam że jestem zaintrygowany. Autor „Parki” czyli dość udana pozycja więc i tym tytułem się zainteresowałem.
*************************
GALAKTA
Galileo Galilei- 2lata temu robiłem na konkurs grę „Helios” więc niejako traktuję ten tytuł jako zachętę do zagrania w coś podobnego. Galileo Galilei to strategiczna gra, w której szczęście odgrywa znikome znaczenie. Podstawowe mechanizmy oscylują wokół wyboru akcji oraz manipulacji kośćmi, co pozwala graczom aktywować potężne i przynoszące mnóstwo punktów kombinacje efektów.
Tiny Epic Pirates
– Tiny Epic u mnie zawsze na propsie i coraz ciekawsze te tytuły wpadają w moje ręce. Świat piratów od dziecka był mi bliski i to lubiłem więc zawsze chętnie siadam do pozycji w takim właśnie settingu. Nie ma tego na runu jakoś dużo więc chętnie sprawdzę tę serię. Tiny Epic Pirates to szybka gra dla 1-4 graczy o morskich przeprawach, bazująca na mechanizmie rondla ze zmiennymi akcjami. Pokierujesz w niej własnym statkiem pirackim, dążąc do zakopania i ukrycia swych skarbów pośród rozsianych wokół wysp.
W każdej turze gracz przesuwa swój żeton kapitana po kole akcji statku, wybierając jedną z dostępnych akcji: plądrowanie, handel, uzupełnianie załogi, atak lub przeszukiwanie. Układ tych akcji jest unikalny i losowy dla każdego gracza, co dodaje element strategii.
March of the Ants: Evolved Edition
– areacontrol i strategia w świecie mikro?W March of the Ants gracze kontrolują własną kolonię mrówek i rywalizują między sobą o przetrwanie i zasoby. Będą przy tym odkrywać niezbadane dotąd zakamarki łąki, ewoluować swoje mrówki, tworząc ich nowe gatunki, i walczyć o kontrolę nad Wielkim Tunelem.
Jest to gra strategiczna premiująca zróżnicowane podejście i pozwalająca osiągnąć zwycięstwo na różne sposoby. Aby wygrać, gracze będą musieli odpowiednio dostosowywać swoją strategię w miarę rozwoju swoich kolonii i stawiania kolejnych kroków na ścieżce ewolucji.